Brak kultury wśród społeczeństwa, czy to już norma?

Brak kultury, litery

Staram się żyć, tak aby nikomu nie zawadzać w przestrzeni publicznej. Staram się by każdy w moim otoczeniu czuł się komfortowo.

Trzy zachowania ludzi, które doprowadzają mnie do szału

JEDEN – stuk, puk w tyłek

Biedronka. Elegancko wypakowujesz swoje zakupy na taśmę, za Tobą ktoś się ustawia i już wiesz, że to będzie nie miłe oczekiwanie.  Osobnik zaczyna pchać się na Ciebie koszykiem. Najpierw raz „puknął”- myślisz sobie dobra raz mu się zdarzyło, wybaczam. Po sekundzie znów to samo. Zaciskasz zęby i lekko przesuwasz się do przodu. Nie cieszysz się spokojem zbyt długo. Puk, puk, puk. Odwracasz się i patrzysz wymownie. PUKACZ nawet nie zwraca na Ciebie uwagi, wyładowuje swoje zakupy jak gdyby nigdy nic. Po czwartym puk zwracasz uwagę, aby przestał się na Ciebie pchać.Wywołujesz burzę. PUKACZ zaczyna wielkie lamentowanie, że jesteś nie kulturalny i śmiałeś mu zwrócić uwagę! Naprawdę ja jestem nie kulturalna? Pukanie mnie w tyłek jest bardzo kulturalne. Echh

DWA – stuk, puk w fotel

Wybrałam się z mężem w Walentynki do kina, na „Ciemniejszą stronę Grey’a”. Spodziewałam się, że wszyscy będą jeść tony popcornu, chipsów i innych przekąsek kinowych. Do dźwięków chrupania, już dawno przywykłam, zresztą te przekąski kończą się w połowie reklam i na filmie zazwyczaj jest spokój. Niestety nie tym razem. Za nami usiadły trzy, na oko, studentki. Cały film jedna z nich kopała mój fotel. Ja naprawdę lubię ludzi, ale w mojej głowie urodził się plan morderstwa i bardzo niecenzuralne określenia. Czy naprawdę Grey, aż tak pobudził jej zmysły, że dostawała orgazmu w fotelu kinowym? Co w takiej sytuacji zrobić? Odezwać się na głos i przeszkodzić innym w filmie? Czy porostu wstać i palnąć w łeb?

Sala kinowa

TRZY – niuch, niuch, fujjjj

Jestem nadwrażliwa na zapachy. Wszelkiego rodzaju. Nie lubię mocnych perfum, zapachu jedzenia na ubraniu, odświeżaczy samochodowych. Jednak najbardziej na świecie nie znoszę zapachu STAREGO POTU. Dostaje białej gorączki i nie kontrolowanych mdłości. Wybraliśmy się do teatru muzycznego w Gdyni. Zajęliśmy miejsca i umarliśmy. Obok usiadło małżeństwo w średnim wieku. Pan i owszem miał spodnie na kant i koszulę. Ale tak zalatywał, jakby tej koszuli nigdy nie prał. Każde jego poruszenie powodowało, że ja zamierał i starałam się nie oddychać. Zepsuł mi przyjemność oglądania pięknego spektaklu jakim jest „Notre Dame de Paris„. Jak takim ludziom zwrócić uwagę ? Czy to ja powinnam się wstydzić mówiąc co myślę, czy owy Pan, który się nie myje? Może ukulturalnianie powinien rozpocząć od łazienki? A brak kultury zabić proszkiem i dezodorantem?

Jakie macie sposoby na owych delikwentów? Czy są jakieś zachowania, które Was doprowadzają do pasji? Jak reagujecie? Czy brak kultury to już norma?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Ja po prostu olewam. Szkoda mi czasu i energii na zwracanie uwagi. Chyba, że już naprawdę irytowałoby mnie ich zachowanie. Zresztą wydaje mi się, że mówienie komuś, że nieładnie pachnie jest mocno niekulturalne.

  • Ewa

    Świetny wpis. Lekki, zabawny i taki … prawdziwy. Wiecej!

  • Paulina

    Ciekawy wpis, masz bardzo dużo racji. W skrajnych przypadkach zwracam uwagę, choć zazwyczaj ignoruję. Zajmuję się swoim życiem i szkoda mi energii na zajmowanie się cudzym 🙂