11 Dni Chopinowskie w Waplewie Wielkim – relacja.

W miniony długi weekend miałam okazję uczestniczyć w ciekawym, ale mało znanym kulturalnym przedsięwzięciu na Pomorzu, jakim są Dni Chopinowskie w Muzeum Tradycji Szlacheckiej (pisałam o nim tutaj).

Wydarzenie upamiętnia odwiedziny Fryderyka Chopina w Pałacu Antoniego Sierakowskiego w Waplewie Wielkim. Spotkanie odbyło się w sierpniu 1827 r. Wtedy niepełnoletni Fryderyk był jeszcze studentem Szkoły Głównej w Warszawie.

Dzień pierwszy

Dni ChopinowskiePierwszego dnia odbył się Recital fortepianowy w wykonaniu Profesor Katarzyny Popowej-Zydroń. Profesor jest jedną z najsłynniejszych pianistek polskich . w 1975 r. otrzymała wyróżnienie w Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina. W 2015 r. była przewodniczącą Jury tego konkursu. Od 1991 r. również udziela się jako pedagog. Jej najsłynniejszym uczniem  jest Rafał Blechacz zwycięzca Konkursu Chopinowskiego.

Artystka zaprezentowała słuchaczom kompozycje Ludwig van Beethoven (Sześć Bagatel op. 126), Franz Schubert (Klavierstücke D 946 nr 1, 2) oraz zaprezentowała kilka kompozycji Fryderyka Chopina (Ballada g-moll op. 23, Nokturny op. 37 g-moll, G-dur, Mazurek c-moll op. 30 nr 1, Mazurek As-dur op. 17 nr 3, Ballada As-dur op. 47.

Nie jestem wielbicielką fortepianu, ale z zachwytem patrzyłam, jak Pani Profesor poddaje się muzyce, a gra pochłania Ją całkowicie. Wydawało się, że zapomina o publiczności i z zaskoczeniem przypominała sobie o niej, kiedy rozbrzmiewały brawa.

Zaprezentowane utwory były przesycone  melancholią i smutkiem. Ciężko było znaleźć w nich wesołą nutę, zdecydowanie bardziej pasowałyby do ciężkich sal teatralnych niż przesyconych słońcem pokoi pięknego pałacyku. Jestem przekonana, że było to jedno z najlepszych wykonań Chopina, jakie miałam okazję, słuchać.

Dzień drugi

Drugiego dnia dla gości pałacu Waplewskiego, zagrał kwartet ZAGAN ACOUSTIC w składzie:
Paweł Zagańczyk – akordeon
Joachim Łuczak – skrzypce
Andrzej Wojciechowski – klarnet
Jarosław Stokowski – kontrabas

Dni Chopinowskie

Zespół publiczności zaserwowała muzykę z pogranicza Jazzu, folku, tanga. Było wesoło, zabawnie, ale przede wszystkim muzycznie. Panowie nie tylko grali, ale też wspaniale bawili się przy przy granej przez siebie muzyce. Wspólne muzykowanie sprawia im radość. Pozytywny nastrój Jazzmanów udzielił się publiczności, której nóżki pod krzesłami chodziły.

Dni Chopinowskie

Nie ma lepszego miejsca na muzyczny odlot się od rzeczywistości niż szlachecki pałacyk położony w pięknym parku wśród zielonych łanów na pomorskich pagórkach. Myślę, że takie same myśli miał Fryderyk Chopin, kiedy zawitał do Waplewa.

Gorąco polecam kolejną edycję, która ma odbyć się już w październiku. Będę o tym na pewno informować na Facebooku, więc zachęcam Was do zaglądania na profil. 😀

Jak Wy spędziliście długi czerwcowy weekend?

  • Krystyna Polek

    To musiał być piękny koncert… Mam nadzieje, że kiedyś również będę mogła posłuchać takich dźwięków na żywo 🙂

  • Wspaniały koncert w pięknym miejscu! Przeczytałam też wpis o Waplewie – okazuje się, że nie jest aż tak daleko ode mnie, więc z przyjemnością odwiedzę. Może uda mi się trafić na następny koncert?

  • Zazdroszczę, niezapominanie emocje i piękne chwile !

  • Pingback: Złe Psy w Radiu Gdańsk pomysłem na czwartek! - A tak A nie()

  • Fajnie się czasem wybrać na taki koncert, nawet jeśli na codzień nie słucha się tej muzyki. 🙂