Złe Psy w Radiu Gdańsk pomysłem na czwartek!

W długi weekend ukulturalniałam się przy muzyce klasycznej na Dniach Chopinowskich, a w tygodniu dzięki uprzejmości i wspaniałomyślności Radia Gdańsk 😀 miałam okazję uczestniczyć w kameralnym koncercie zespołu Złe Psy. Koncert odbył się w studiu im. Janusza Hajduna. Było bardzo głośno i bardzo rockowo.

Kto zagrał?

Dla niezorientowanych, założycielem Złych Psów jest Andrzej Nowak twórca i gitarzysta grupy TSA. W Złych Psach, nie tylko gra na gitarze ale i również jest wokalistą.  Muzykę jaką prezentują to przede wszystkim rock, blues oraz utwory patriotyczne w wersji rockowej.

Zespół do tej pory wydał trzy płyty: „Forever”, „Polska (urodziłem się w Polsce)” oraz najnowsza, której premiera odbyła się 9 czerwca „Duma”.

Co zagrali?

Muzycy nie skupili się, jednak na nowej płycie, zagrali utwory ze wszystkich płyt, rozpoczynając koncert od  piosenki „Zły Pies”.

Wokalista  grupy miał super kontakt z widownią, udało mu się nawiązać nić porozumienia ze słuchaczami. Pełna sala wtórowała przy każdym refrenie. W trakcie piosenki „Dumny z pochodzenia” miały być puszczone słowa Jana Pawła II oraz Stefana Starzyńskiego, ale coś poszło nie tak i puszczono je z opóźnieniem. Lider zespołu wraz z publicznością dali z siebie wszystko, powtarzając refren jak mantrę, w oczekiwaniu na to, aż ktoś z obsługi poradzi sobie z problemem. Koncert szedł na żywo, więc widownia musiała pomóc. Chyba się udało!?

Jak było?

Muszę przyznać, że było to wspaniałe widowisko. Andrzej Nowak był bardzo „teatralny”. Jak to mój mąż powiedział „było show”. Między utworami mówił dużo o patriotyzmie, ojczyźnie i kobietach :D. Myślę, jednak że publiczność zjednał sobie, swoją szczerością, kiedy przyznał, że audycja na żywo go tremuje. Na koniec można było zdobyć autograf i uścisnąć dłoń artyście.

Muszę jeszcze nadmienić, że miejsce koncertu było idealne dla mnie. Nie znoszę tłoku i pchania się na siebie. Co prawda koncert rockowy na siedząco to coś dziwnego, ale ja byłam zadowolona. Nikt na siebie nie właził i nie przepychał się. Wiec jeśli ktoś, tak jak ja, nie lubi tłoku to polecam koncerty w Studiu Koncertowym Radia Gdańsk im. Janusza Hajduna. Żeby zdobyć bilety, warto słuchać audycji i wysyłać sms.

Czego mi zabrakło? Jednej mojej ulubionej piosenki zespołu :D, ale nie można mieć wszystkiego :D. Za to serwuję ją poniżej.

Znacie ten zespół? Słuchacie? Lubicie?

 

  • Klaudia.H

    Nie znałam tego zespołu, ale chyba się nim zainteresuje 😀

  • Nie znam tego zespołu w ogóle. 😀 Pierwsze słyszę! Fajnie, że dobrze się bawiłaś, pomimo tych trudności technicznych o których wspomniałaś.

  • August Ciechociński

    Ciężko jest mi się ostatnio przekonać do muzyki rockowej. Mimo, że Złe psy są z mojego miasta to nie miałem okazji ich słuchać.

  • Po tych dwóch propozycjach czuję, że zostaną ze mną na dłużej. 😉

  • Fajna relacja z koncertu! Lubię takie kameralne koncerty w małych salach, mają często bardzo fajną atmosferę. Ale od czasu do czasu lubię wybrać się na duży koncert, z prawdziwego zdarzenia 🙂

  • Niestety nie znałem wcześniej tego zespołu. Słucham raczej zagraniczne, ale lubię rock, więc sprawdzę ich kawałki. Ciekawa relacja.

  • Dominika Lewandowska

    Właśnie tego brakuje mi najbardziej na emigracji – kontaktu z polską muzyką, kulturą… P.S. Fajny zespół, o którym nigdy wcześniej nie słyszałam!

  • Ciekawa relacja 🙂 Nie slyszałam o tym zespole i trochę nie moje klimaty ale ważne, że się podobało 🙂

  • Nie znam tego zespołu, TSA kojarzę z dzieciństwa 😉 Bardzo ciekawa relacja. Lubię takie klimatyczne koncerty. Pozdrawiam 🙂

  • Nie znam zespołu, lubię natomiast zarówno bluesa jak i rocka, z chęcią poszłabym na kameralny koncert.

  • Dopiero koncerty na żywo przynoszą prawdziwe doznania. Połączenie dźwięków, głosu wokalisty, ruchów scenicznych i światłe, tworzą najlepszy klimat 😀

  • Nie słucham takiej muzyki, więc totalnie nie znam tego zespołu, a Złe psy kojarzą mi się wyłącznie z książką patryka Vegi

  • Kompletnie nie moja bajka jesli chodzi o ten gatunek muzyki. Jednak gdybym miała okazje pójść na koncert, pewnie bym skorzystała. Na koncertach zawsze lepsza energia. 😉