Stereotypowe reklamy – mężczyzna ekspert, kobieta robotnica.

Ostatnia dyskusja z mężem przypomniała mi o pewnym temacie, który drażnił moją feministyczną duszę od jakiegoś dłuższego czasu. Na myśli mam reklamy telewizyjne, w których mężczyźni przedstawieni są jak eksperci, a kobiety jako głupiutkie gospodynie domowe.

Przeszperałam YouTube w poszukiwaniu tych mega drażniących reklam (po drodze gubiąc się kilka razy). Znalazłam kilka z nich, które  wykorzystują ten sam stereotyp.

Ręce opadają, facet od samochodów wie najlepiej czym zmywać w zmywarce.

Pan

Wystąpienie znanych prezenterów telewizyjnych, jakimi są Zygmunt Chajzer i Ireneusz Bieleninik miały podnieść wiarygodność owych reklam. Ja niestety jako dość świadomy konsument widzę tylko: jaką rolę w tej okropnej reklamie przypisano kobiecie. Pragnieniem i wyzwaniem jest dla niej biała i pachnąca koszulka oraz szybkie, oszczędne mycie naczyń i nawet nie potrafią (według producenta) tego samodzielnie  dokonać.

Reklamy Ajaxu, czy Pana Propera są jednymi z moich ulubionych, jeśli chodzi pokazanie nieporadnej Pani domu.

Mężczyźni biorący udział w reklamach „domowych” pokazani są jako: specjaliści, naukowcy, którzy zawodowo zajmują się rozwiązaniem „domowych” trudności kobiet. (Powyższa reklama jest przynajmniej zabawna).

No i wszechobecni szefowe kuchni (Panowie) i domowe kucharki, które korzystają z wynalazków, porad i przepisów tych wielkich światowych kucharzy.

Jedną z najbardziej irytujących reklam jest ta powyżej. Dlaczego mężczyzna jest specjalistą od kobiecych włosów? Oczywiście może być (żeby nie popaść w stereotypizację zawodów), ale nie ma, co ukrywać w Polsce fryzjerkami w większości są kobiety. Męski spec od włosów mnie nie przekonuje. Niedługo dojdzie do tego, że mężczyźni będą doradzać w kwestii podpasek.

Reklamy, nie wymyślają stereotypów, ale sięgają [Mizielińska,1997] po nie  i utrwalają w świadomości konsumentów. Powielają tego typu myślenie o wielu kwestiach nie tylko tego o kobietach, choć zdecydowanie jest ich najwięcej. Co jest ciekawe, to kobiety najczęściej podejmują decyzje konsumenckie w polskiej rodzinie i w większości reklamy są skierowane do nich.

Czy konsumentkom nie przeszkadza, że przedstawiane są w reklamach jako słodkie idiotki, nieradzące sobie gospodynie domowe, seks lolitki, albo straszne teściowe? Mnie przeszkadza;/, a Wam?

Przypisy:

  1. Joanna Mizielińska, Kobieta jako przedmiot i podmiot reklamy, w: Od kobiety do mężczyzny i z powrotem – rozważania o płci w kulturze, pod red. J. BrachCzainy, Trans Humana, Białystok 1997.
  • Konceptualnik

    Nie wiem, ale mnie nie denerwuje takie podejście do tematu. Raczej śmieszy. Niech sobie faceci łechtają ego, takie to zabawne. 😀

  • Z tej strony nigdy nie patrzyłam na te reklamy, ale masz trochę racji. Zawwsze to facet pokazany jest, jako ten, który jest ekspertem.

  • Faktycznie, te reklamy, które przedstawiłaś, niestety korzystają z tych stereotypów… A najgorsze, że czasami nawet nie potrafimy wskazać, że coś jest w nich nie do końca w porządku, więc dobrze o tym mówić!

  • Kiedyś przeczytałam, że wszystkie zawody, w których kobiety zdobywają większość, zaczynają być mnie ważne społecznie. Przykłady? Proszę bardzo: nauczyciel kiedyś a teraz, pielęgniarz czy sekretarz a pielęgniarka i sekretarka! Zwyczajnie nikt nie docenia kobiet, od wieków.

  • Marta Soko

    Cieszę się, że ktoś jeszcze zwrócił na to uwagę. Kiedyś nawet zastanawiałam się nad niekupowaniem produktów reklamowanych w ten sposób, ale oglądam zbyt mało telewizji, aby to śledzić…

    • Niestety, tych reklam jest tak dużo, że nie ma szans nie kupować tych produktów. W sumie każda marka ma taką reklamę wykorzystującą stereotyp.

  • Podejrzewam, że spece od reklamy ograniczają się do prostolijnego myślenia stereotyp-> chwyci. Myślę, że w tych czasach jest wręcz przeciwnie: rewolucyjna i chwytliwa byłaby reklama, gdyby te kobiety zostały zastąpione mężczyzną 😉

  • Podziwiam Cię za cierpliwość do tych reklam, że chciało Ci się je oglądać, wybierać, itd. Ja tego nawet nie włączam, żeby się nie denerwować. :/

  • Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że oczywiście, że konsumentkom przeszkadza. Wszak nie chcemy być ofiarami stereotypow 😉 Ale na drugi rzut oka – agencje reklamowe inwestują w badania fokusowe, zanim wypuszczą reklamę na rynek i pytają wspomniane konsumentki o opinię. Widać jest pozytywna.

  • Boże, nigdy bym nawet nie pomyślała o tym w ten sposób 😀 Tylko mnie nie zjedz, bo ja tam się z tym równouprawnieniem nie zgadzam i facet, to ma być facet 😉